wtorek, 26 listopada 2013

Proste ciastka owsiane


Come to dark side, we have cookies! 

Oto i jest pierwszy wpis kulinarny. Przepis na ciastka z płatków owsianych znalazłam dawno temu w wygrzebanej z szuflady książce z potrawami dla dzieci - prosta okładka i pożółkły papier pamiętają chyba moje własne dzieciństwo - i zmodyfikowałam odrobinę. Jego wielką zaletą jest, poza prostotą, także to, że właściwie za każdym razem można zmienić, dodając ziarna, przyprawy, rodzynki, itp

piątek, 22 listopada 2013

Wiedźmin wraca, czyli opowieść trwa



 Andrzej Sapkowski Sezon burz

Opowieść trwa, historia nie kończy się nigdy

Tak, byłam jedną z tych nastawionych sceptycznie. A jednocześnie jedną z tych, którzy natychmiast polecieli zamówić książkę i nie mogli doczekać się, kiedy wreszcie znajdą chwilę, by zacząć czytać. 

czwartek, 21 listopada 2013

Zaczynam blogowanie



Wypadało jakieś "Hello world", jakieś przywitanie, czy wyjaśnienie, kto i po co.

Z tytułu bloga nietrudno wywnioskować, czemu posłuży. Będzie to trochę po prostu mój własny notatnik, tyle, że publiczny. Założony trochę z potrzeby serca (umysłu lub duszy, jak kto woli), trochę dla zaspokojenia tęsknot internetowych i "realnych" znajomych i po to, by nie powtarzać każdemu z osobna tego, co mogę napisać raz i udostępnić. Trochę też dla siebie, by usystematyzować, poukładać w wirtualnych szufladach i w razie potrzeby znaleźć bez większego problemu.

Pisać tu będę o wrażeniach z przeczytanych książek. Słowo "wrażenia" wydaje mi się trafniejsze, niż mówienie o recenzjach. Z drugiej strony wolę właśnie recenzje subiektywne, osobiste, napisane tylko wtedy, kiedy coś absolutnie warte wydaje się polecenia (chyba, że pisze się na zlecenie), niż te bardzo analityczne, niemalże naukowe.

Zapisywać będę też przepisy kulinarne. Niekoniecznie wyszukanie, niekoniecznie precyzyjne. Bardziej zapisy eksperymentów nad prostymi kombinacjami.

Zastanawiałam się, czy tych dwóch dziedzin nie należałoby jednak rozdzielić. Albo czy nie poszukać w nich koniecznie wspólnego motywu. Zdecydowałam jednak, by umieszczać po prostu luźne notatki z obydwu tych sfer - książkowej i kulinarnej. Obydwie po prostu lubię i z obydwu chcę robić zapiski - dzieląc się nimi przy okazji. Na razie tak więc zostanie. Dokąd mnie to zaprowadzi - jeszcze nie wiem.

Jeśli trafiłeś tu, Czytelniku - przypadkiem bądź zaproszony - miło mi będzie, jeżeli będziesz czekać na kolejne posty. Jeżeli motywację, by zapiski prowadzić w miarę systematycznie, stanowić będzie jeszcze coś poza potrzebą poukładania rzeczy kłębiących się w głowie. Mam nadzieję, że zadomowisz się tutaj. Ja sama potrzebuję zadomowienia. Nie chodzi już nawet o to, że zrobienie layoutu jeszcze przede mną. U siebie poczuję się dopiero, gdy ten blog trochę obrośnie w treść, gdy z czasem przybędzie zapisków, do których sama będę mogła wracać. Jeśli już tu trafiłeś - też czasem wróć. Zapraszam.